Czarnecki badanie wariografem przeszedł na początku marca. Trwało pięć godzin, biznesmen był spokojny o wynik. – Bardzo się cieszę, że do tego badania doszło. Jestem pewny, że wynik będzie jednoznaczny – powiedział. Dodał, że zadano mu kilkanaście pytań: – Pierwszy raz brałem udział w takiej procedurze. Wielokrotnie powtarzane były te same pytania, żeby zobaczyć moją reakcję.

Do tego badania doszło na wniosek bankiera. Takie samo przeszedł też Marek Chrzanowski, były szef Komisji Nadzoru Finansowego, podejrzany o złożenie korupcyjnej propozycji Czarneckiemu.

Pozostało 82% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej