Aleksandra Pucułek: Po 18 dniach protestu nauczycieli i pracowników administracji szkół od soboty strajk zostanie zawieszony.

Sławomir Broniarz: Każda decyzja, która dotyczy tylu tysięcy osób, jest trudna, ale co ważne, to nie jest decyzja prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, tylko całego prezydium Zarządu Głównego ZNP. I prezydium podjęło tę decyzję jednogłośnie w porozumieniu z uczniami i ich rodzicami.

Dlaczego akurat w takim momencie?

– Pod uwagę brano wiele czynników, ale dwa są najważniejsze. Po pierwsze, nie można było doprowadzić do sytuacji, w której uczeń będzie oceniany przez jakiegokolwiek nauczyciela wskazanego przez burmistrza, wójta czy starostę w oparciu o średnią arytmetyczną. Na ocenę pracy dziecka składa się nie tylko to, co wynika z jego ocen cząstkowych, lecz także jego postawa, zachowanie, trzyletnia praca. A ustawa, którą rząd zaproponował parlamentowi, wywraca tę formułę do góry nogami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej