Projekt PiS zakłada dziewiątą nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym w ciągu ostatnich 16 miesięcy. Posłowie PiS złożyli go w Sejmie w ubiegłym tygodniu. W środę PiS przyspieszył prace nad projektem i dopisał pierwsze czytanie do harmonogramu trwającego właśnie posiedzenia Sejmu. W czwartek punkt niespodziewanie wykreślono. Po kilku godzinach projekt wrócił z autopoprawką PiS. Ostatecznie skierowano go na pierwsze czytanie w sejmowej komisji w czwartek popołudniu. Drugie z czytań może odbyć się jeszcze dziś wieczorem.

PiS: Te przepisy mogą poczekać 

"Autopoprawka do ustawy o Sądzie Najwyższym to w zasadzie nowy projekt, który nie zmienia samej ustawy o SN. Reszta nadal jest szkodliwa i niezgodna z konstytucją oraz prawem unijnym" – komentuje na Twitterze analityk prawny FOR Patryk Wachowiec.

„Niniejsza autopoprawka wprowadza zasadnicze zmiany w projekcie ustawy” – opisuje PiS, który usunął z niego zmiany jaskrawo niezgodne z ustawą zasadniczą. Wszystko wskazuje na to, że to tylko tymczasowy odwrót. - Te przepisy mogą poczekać i muszą być dopracowane - mówi poseł PiS Marek Ast.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej