Sędzia Paweł Strumiński z Sądu Rejonowego w Gliwicach latem ubiegłego roku na Twitterze zestawił dwa zdjęcia – Jarosława Kaczyńskiego i pomnika Włodzimierza Lenina. Fotografie zostały zamieszczone wspólnie, bo ich bohaterowie wykonują podobny gest: przemawiając do tłumu, mają uniesioną ku górze rękę. Kaczyński robił to, stojąc na drabince podczas miesięcznicy smoleńskiej. Lenin został uchwycony w podobnym geście, tyle że unosił prawą, a nie jak Kaczyński lewą rękę. Sędzia opatrzył fotografie komentarzem: „Wódz” oraz tzw. emotikonem, który sugerował, że wpis jest żartem. Po pewnym czasie zdjęcia usunął.

Teraz jeden z zastępców głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysław Radzik przekazał jego sprawę sądowi dyscyplinarnemu w Lublinie. Radzik został powołany przez Ziobrę na stanowisko jednego z trzech najważniejszych w kraju rzeczników w czerwcu 2018 r. Dzięki Ziobrze został także prezesem Sądu Rejonowego w Krośnie Odrzańskim. Od niedawna pracuje w stolicy: został delegowany przez ministra sprawiedliwości do Sądu Okręgowego w Warszawie (mimo sprzeciwu sędziów z tego sądu).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej