To kolejna decyzja Rady Mediów Narodowych (większość ma tu trójka posłów PiS – Joanna Lichocka, Elżbieta Kruk i Krzysztof Czabański) w sprawie składu zarządu telewizji publicznej. W połowie marca Rada odwołała z zarządu Macieja Staneckiego (domagał się tego od dawna Paweł Kukiz, który miał w 2016 r. rekomendować Staneckiego do zarządu TVP). A potem powołała dwie nowe osoby – Marzenę Paczuską, b. szefową „Wiadomości”, oraz Piotra Pałkę, b. doradcę prezydenta Andrzeja Dudy ds. wizerunku, a wcześniej dyrektora w TVP. Nieoficjalnie wiadomo, że za tą dwójką wstawiał się Duda – miał to być warunek złożenia przez niego podpisu pod ustawą gwarantującą mediom publicznym 1,2 mld zł z budżetu jako rekompensatę za ulgi abonamentowe.

Już po tygodniu rada nadzorcza TVP Pałkę zawiesiła. Oficjalnie dlatego, że jest w sporze ze spółką, bo przed rokiem został zwolniony dyscyplinarnie i miał się domagać 60 tys. zł odszkodowania. Nieoficjalnie – bo tak chciał Kurski, który martwił się, że stracił w zarządzie większość, a Pałka i Paczuska odbiorą mu nadzór nad informacją i publicystyką.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej