Dwie uchwały w sprawach sędziów podjęło Kolegium Sądu Najwyższego. Zasiadają w nim m.in. pierwsza prezes oraz prezesi izb SN. W kwietniu zawiadomili rzecznika, że dwóch nowych sędziów mogło naruszyć przepisy. Oboje w przeszłości byli wiceministrami w rządach PiS, do SN wskazała ich upolityczniona Krajowa Rada Sądownictwa.

Chodzi o prof. UW Aleksandra Stępkowskiego – założyciela i byłego prezesa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”, który po wygranych przez PiS wyborach został wiceszefem MSZ – oraz o prof. Uczelni Łazarskiego Małgorzatę Manowską, dawną sędzię Sądu Apelacyjnego w Warszawie, za pierwszych rządów PiS wiceministra w resorcie kierowanym przez Zbigniewa Ziobrę.

Zarzut: sędzia orzekł bez akt

W lutym prezydent powołał Stępkowskiego do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN (IKNiSP). Zastrzeżenia członków Kolegium dotyczą jednej z pierwszych spraw rozpoznawanych przez sędziego: „Wydał orzeczenie, chociaż nie dysponował oryginalnymi aktami ani nie miał w nie wglądu”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej