To oficjalne stanowisko ratusza ws. powstającego dla części warszawskiej Woli planu zagospodarowania przestrzennego. To fundamentalny dla każdego samorządu dokument – mówi, co, gdzie i jak wysoko można budować.

Na razie władze miasta odpowiedziały na zgłaszane do niego uwagi. To kilkadziesiąt stron, w sumie 99 wniosków, do każdego rekomendacje urzędników.

Nie ma tam dobrych wieści dla Srebrnej. Spółka w 2014 r. napisała, że chce budować wysoko, postawić drapacz chmur „o charakterze reprezentacyjnym, stanowiący dominantę wysokościową i przestrzenną”. Sugerowana wysokość zabudowy to 120-140 m, ale rozważane są też „dominanty 180-190 m”.

Ratusz właśnie odpowiedział, że nie jest to możliwe. „Dominanta” Srebrnej „jest niekorzystna dla kształtowania ładu przestrzennego, sylwety krajobrazu” i sąsiednich budynków. A obok nieruchomości stoją PRL-owskie bloki, Srebrna ma do nich równać na 31-35 m. I na tym koniec.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej