Gdy brakuje argumentów, by zmierzyć się i rozprawić z zarzutami, pojawiają się ataki osobiste. To cechuje osobniki infantylne i niekulturalne. A ich zachowanie jest głupie i nieskuteczne. Taka wpadka przydarzyła się właśnie prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu i jego ekipie.

Nie, to nie wpadka i się nie przydarzyła, to świadome działanie.

Chodzi o raport Rady Języka Polskiego o paskach „Wiadomości” TVP. Rada, dokonując naukowej, rzetelnej, pełnej konkretów analizy, potwierdziła, że paski te to narzędzie manipulacji, dezinformacji i postponowania osób i całych grup społecznych, które władza wskazuje jako wrogów „ludu nowogrodzkiego”.

Raport jest dla Jacka Kurskiego bezwzględny – Rada pokazała, że słowa w „Wiadomościach” służą do podboju umysłów widzów, bo wciskają im nowogrodzką wizję świata.

„Język jest tu traktowany nie jako dobro społeczne, lecz jako instrument w walce politycznej służący jednemu z podmiotów politycznych w celu kreacji własnej wizji świata i narzucaniu jej obywatelom. Normą komunikacji językowej staje się tu więc przemoc symboliczna, polegająca w tym wypadku na narzucaniu wizji świata uznanej za aksjologicznie oczywistą oraz na narzucaniu dyskursowi publicznemu zespołu znaczeń zinterpretowanych ideologicznie, odpowiadających określonej, silnie zaksjologizowanej wizji wydarzeń” – napisał w podsumowaniu raportu prof. Andrzej Markowski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej