Rozmowa ze Sławomirem Broniarzem, szefem Związku Nauczycielstwa Polskiego

Justyna Suchecka: Jak długo może trwać ten strajk? 

Sławomir Broniarz:  Od początku mówiliśmy, że będzie trwał do odwołania. W trzecim tygodniu strajku protestuje ponad 13 tys. placówek oświatowych i tysiące nauczycieli i pracowników oświaty.

Kiedy prezydium ZNP podejmie decyzje w tej sprawie? 

– Rozmowy zaczynamy we wtorek po południu. W obradach wezmą udział przedstawiciele struktur okręgowych. Zależy nam na zebraniu możliwie najpełniejszej informacji o sytuacji w kraju. Tylko w ten sposób będziemy mogli przyjąć optymalne stanowisko z punktu widzenia nauczycieli. 

Ale dla każdego nauczyciela „optymalne” oznacza co innego. 

– Oczywiście, dlatego decyzje podejmuje zbiorowość, a nie ja czy któryś z prezesów. Poprzedzi ją długa, merytoryczna debata. W efekcie możliwa jest też inna formuła organizacyjna, np. strajk rotacyjny. Ale jest za wcześnie, by mówić o rozwiązaniu. To nie jest łatwa sprawa. Mówimy o największym strajku w oświacie od 30 lat. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej