Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (KOZZD) działa od pięciu lat w Gostyninie, 25 km od Płocka. Jest placówką leczniczą, która podlega ministrowi zdrowia. Ma prowadzić terapię osób, które wyszły z więzienia, ale z powodu zaburzeń zostały uznane za zagrożenie. Są one bezterminowo pozbawiane wolności. Decyduje o tym sąd.

Pierwszym pacjentem był pedofil i zabójca Mariusz T. Zanim w 2014 r. zamknięto go w Gostyninie, spędził 25 lat w więzieniu za zabójstwo czterech chłopców. Przez kolejne pięć lat z ośrodka została zwolniona tylko jedna osoba. Jedną przeniesiono też do szpitala psychiatrycznego.

W lutym Gostynin wizytowali eksperci Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT przy Rzeczniku Praw Obywatelskich) monitorujący miejsca, w których ludzie przebywają wbrew swej woli.

„Sytuacja wydaje się dramatyczna” – napisali w swoim raporcie, który opublikowali w środę.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej