O wizycie prezydenta Donalda Trumpa i wielkich uroczystościach z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej urzędnicy Kancelarii Prezydenta oraz rządu mówią od miesiąca. Wszystko wskazuje na to, że prezydent USA pozytywnie odpowie na polskie zaproszenie. Jak nam powiedziano, ma być to „przypieczętowanie wyjątkowych relacji strategicznych, które wiążą Polskę i Stany Zjednoczone” oraz potwierdzenie roli jednego z liderów NATO. Prezydencki minister Andrzej Dera stwierdził, że tego rodzaju wizyta jest potwierdzana zwykle miesiąc, dwa przed terminem, jednak nieoficjalnie pojawiają się sygnały, że do niej dojdzie.

Wedle agencji Bloomberg wizyta miałaby przypieczętować zawarcie porozumienia o powstaniu fort Trump. Szczegóły miały być dogadywane w czasie wizyty premiera Mateusza Morawieckiego w USA. Jednak na razie strona amerykańska mówi o zwiększeniu obecności militarnej na terenie Polski oraz dokończeniu w 2020 roku bazy antyrakietowej w Redzikowie. Decyzje w sprawie stworzenia dużej stałej bazy na terenie Polski nie zostały przez USA podjęte. Wiadomo, że rozbudowywane będą (m.in. w Powidzu) magazyny sprzętu i materiałów dla amerykańskich jednostek pancernych. Spodziewane jest ogłoszenie, że w Poznaniu powstanie amerykańskie dowództwo brygady pancernej, operującej na wschodniej flance NATO. W ostatnich miesiącach Polska zadeklarowała też chęć zakupu 32 samolotów F-35 od Stanów Zjednoczonych. MON oraz prezydent Andrzej Duda deklarują, że decyzje w tej sprawie powinny zapaść bardzo szybko.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej