Projekt zmiany ustawy o SN opublikowano w czwartek. Wiele wskazuje na to, że powstał w resorcie sprawiedliwości, a posłowie PiS złożyli go, by skorzystać z szybszej ścieżki legislacyjnej.

Ile trwały prace nad projektem? Kto dokładnie go przygotował? – zapytaliśmy przedstawiciela posłów PiS Marka Asta, ale nie był w stanie odpowiedzieć. – Zrobili to nasi eksperci – mówił. – Ustawa może zostać uchwalona na obecnym posiedzeniu Sejmu albo na następnym – zapowiedział.

Najnowszą nowelą PiS po raz dziewiąty zmieni ustawę o najważniejszym sądzie w kraju. Zmiany mają zapewnić politykom przewagę w ich walce z sędziami upominającymi się o niezależność sądownictwa. Jedna z głównych zmian gwarantuje Andrzejowi Dudzie, że to na pewno on wskaże przyszłego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. – Projekt jest kolejną próbą zwiększenia kontroli nad „starą” częścią sądu i ma charakter instrumentalnego traktowania prawa – komentuje rzecznik SN sędzia Michał Laskowski.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej