Reporter Bertold Kittel i operator Piotr Wacowski znaleźli się na tablicach poglądowych – planszach ze zdjęciami ludzi, którzy zostali sfotografowani podczas policyjnych zatrzymań, którym zdjęto odciski palców i wykonano tzw. fotografie sygnalityczne. Tablice stosują wszystkie policje i służby specjalne świata podczas przesłuchań – trzeba rozpoznać osobę podejrzewaną o popełnienie przestępstwa.

W maju 2018 r. na takich tablicach znalazły się zdjęcia Bertolda Kittla – dziennikarza TVN – i Piotra Wacowskiego, operatora tej stacji. Rok wcześniej dziennikarzom udało się „pod przykryciem” przeniknąć do środowiska faszystów. Zarejestrowali m.in. imprezę z okazji urodzin Hitlera w lesie pod Wodzisławiem. Po emisji filmu prokuratura wszczęła śledztwo, były zatrzymania. Równolegle badano, czy dziennikarze nie podżegali neonazistów do działań przed kamerą. Bo Mateusz S. ps. „Sitas”, główny organizator „urodzin Hitlera”, zeznał, że przed imprezą nieznany mężczyzna przekazał mu 20 tys. zł za to, że w urodzinach weźmie udział kobieta, która potem okazała się dziennikarką TVN.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej