Jak pokazuje sondaż Kantar dla „Wyborczej”, aż 58 proc. Polek i Polaków uważa, że „kobiety powinny mieć prawo do aborcji na żądanie do 12. tygodnia ciąży”. Przeciwnego zdania jest tylko 35 proc. respondentów. Przewaga zwolenników prawa do przerwania ciąży na żądanie kształtuje się na zbliżonym poziomie w całym społeczeństwie: wśród kobiet, mężczyzn, osób w każdym wieku i z każdym poziomem wykształcenia, wśród bogatszych i biedniejszych, a także wśród mieszkańców wsi, miasteczek, miast i metropolii.

Jedyną dużą grupą, która nie popiera prawa do aborcji, są wyborcy PiS – choć nawet wśród nich aż 33 proc. jest za (59 proc. przeciw). Wśród wyborców Koalicji Europejskiej prawo do aborcji na żądanie popiera 71 proc. (19 proc. przeciw), a wśród wyborców Wiosny za jest rekordowe 92 proc.

Podobnie wysokie poparcie notowano ostatni raz w latach 90. Jednak w 1993 r. rząd Hanny Suchockiej pod naciskiem Kościoła wprowadził restrykcyjne prawo antyaborcyjne pomimo sprzeciwu większości społeczeństwa. Od tamtego czasu aż do 2015 r. poparcie dla prawa do aborcji na żądanie stopniowo malało.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej