Postępowanie przed unijnym Trybunałem dotyczy prezydenckiej reformy sądownictwa. 15-osobowa wielka izba TSUE bada status nowej KRS i obsadzonej z jej pomocą nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Po pytaniach prejudycjalnych zadanych przez SN Trybunał sprawdza, czy obsadzona przez polityków KRS stoi na straży niezależności polskich sądów i czy nowa Izba Dyscyplinarna, której członków wskazała Rada, jest sądem niezależnym w myśl traktatów unijnych.

Wysłuchania w tej sprawie odbyły się w marcu. W rozprawie uczestniczyli wtedy m.in. pełnomocnicy sędziów, wysłannik rządu oraz przedstawiciel Prokuratury Krajowej. Pod koniec rozprawy Trybunał zapowiedział, że czeka jeszcze na opinię rzecznika generalnego TSUE.

Komentatorzy przewidywali, że sąd wyda wyrok na przełomie maja i czerwca.

Sytuacja zmieniła się w ubiegłym tygodniu, a wiadomość o tym dotarła w poniedziałek do Warszawy. „Wielka Izba Trybunału postanowiła kontynuować wystąpienia ustne w celu umożliwienia Krajowej Radzie Sądownictwa ustnego przedstawienia jej stanowiska” – poinformował sekretarz TSUE.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej