Krakowska prokuratura regionalna złożyła wniosek 21 marca, bo chciała postawić Łączewskiemu dwa zarzuty: zawiadomienia o przestępstwie, którego nie było, i składania fałszywych zeznań. Miały one związek z umorzoną przez prokuraturę sprawą podszywania się pod sędziego w internecie. Chodziło o rzekomą komunikację Łączewskiego z 2016 r. na Twitterze z osobą podającą się za redaktora naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa. Obaj mieli ustalać wspólne działania wobec rządu PiS. Według prokuratury właśnie w tym śledztwie sędzia miał celowo kłamać i zawiadamiać o niepopełnionym przestępstwie.

TVP Info: Łączewski może stanąć przed sądem

Informację o tym, że wniosek o uchylenie immunitetu wpłynął do krakowskiego sądu, jako pierwsza podała TVP Info 21 marca o godz. 9.04. O godz. 9.25 informację zaktualizowano. „Znany sędzia Wojciech Łączewski może stanąć przed sądem za składanie fałszywych zeznań i doniesienie o przestępstwie, którego nie było – dowiedział się portal Tvp.info. Jak ustaliliśmy, do krakowskiego sądu dyscyplinarnego trafił wniosek o pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej” – czytamy w artykule rządowej telewizji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej