W środę członkowie Izby Dyscyplinarnej po raz pierwszy orzekali w pełnym składzie. Przy stole sędziowskim zasiadło 10 z 11 sędziów Izby (jeden przebywa na urlopie). Wszyscy dostali się do SN po konkursie, którego przebieg budzi wątpliwości, bo m.in. przeprowadziła go upolityczniona KRS. Status sędziowski nowych sędziów w SN – w sumie 38 – jest kwestionowany. „Wadliwość postępowań nominacyjnych skutkuje prawną nieważnością aktów powołania” – ostrzegali konstytucjonaliści z UJ i UMCS.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej