Antoni Macierewicz w dziewiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej powtarza wciąż te same nieprawdy. A ponieważ robi to świadomie i konsekwentnie, to trzeba wprost napisać: kłamie.

Dziś rano w radiowej Jedynce mówił, że „jego komisja dowiodła, że doszło do eksplozji na pokładzie samolotu”. - Mamy cały materiał dowodowy bezspornie stwierdzający, że prezydencki tupolew został zniszczony przez eksplozję w powietrzu - przekonywał.

Po pierwsze, Macierewicz nie ma żadnej komisji, a jedynie podkomisję.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej