W poniedziałek po południu Andrzej Grzegrzółka, szef Centrum Informacyjnego Sejmu, wydał ostre oświadczenie w imieniu Kuchcińskiego. Czytamy w nim, że „wobec bezprecedensowych, kłamliwych i obrzydliwych insynuacji, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, Marszałek Sejmu będzie stanowczo bronił swojego dobrego imienia (...). Oszczerstwa i pomówienia, kolportowane w szczególności w mediach społecznościowych, to rzecz w najwyższym stopniu skandaliczna, wobec której nie można pozostać obojętnym oraz bezbronnym. Marszałek Sejmu zapowiedział zdecydowane działania na drodze prawnej".

Oskarżenie o seks z nieletnią

Sprawa, której dotyczy oświadczenie, jest od kilku tygodni tematem publikacji medialnych. Huczy też od niej internet. Według Wojciecha Janika, b. funkcjonariusza CBA z Rzeszowa, Kuchciński oraz inni politycy PiS, a także samorządowcy z Podkarpacia zostali uwiecznieni na nagraniach, których z ukrycia dokonywał właściciel lokalnych agencji towarzyskich. Wobec Kuchcińskiego zarzuty b. agenta są szczególnie poważne, bo chodzi o korzystanie z usług 15-letniej Ukrainki, która była zmuszana do prostytucji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej