Według stacji przestępstwo polega na uchyleniu się od zapłacenia podatku od zbycia akcji i udziałów w jednym z przedsiębiorstw Janusza P. Polityk miał osiągnąć dochód 5,5 mln zł, od czego powinien zapłacić podatek w wysokości miliona złotych. 

Chodzi o Polmos, który sprzedał, gdy został członkiem Platformy Obywatelskiej. Zarzuty postawiono mu w sierpniu ubiegłego roku. 

- Informuję, że sprawa, o której piszą media, dotyczy okresu podatkowego z lat 2005-10. Był to powszechnie znany fakt, gdyż byłem posłem. Sprawa zakończyła się w 2015 r. domiarem podatku dochodowego w wysokości 2,2 mln zł, który został zapłacony. Tyle w temacie - tłumaczył wówczas. Według RMF FM przed prokuratorem nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia. 

Janusz P. w 2005 r. został liderem Platformy Obywatelskiej na Lubelszczyźnie. Po pięciu latach wystąpił z partii, złożył mandat poselski i założył ugrupowanie, które przerodziło się w Twój Ruch. Udało mu się wprowadzić reprezentację do Sejmu, ale tylko na jedną kadencję. W 2015 r. bezskutecznie ubiegał się o fotel prezydenta RP. Na początku 2018 r. wycofał się z polityki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej