W trzyosobowym zarządzie zasiadali wtedy prezes Jacek Kurski (protegowany szefa PiS) oraz Marzena Paczuska, była szefowa „Wiadomości”, i Piotr Pałka, były doradca Dudy ds. wizerunku, a wcześniej dyrektor w TVP.

Duda: podpiszę ustawę, ale mam mieć swoich ludzi

Paczuska i Pałka weszli do władz telewizji publicznej 14 marca na kategoryczne żądanie prezydenta. Duda nie jest bowiem zadowolony z tego, jak TVP go pokazuje, a niektóre z jego inicjatyw wręcz ignoruje.

Kaczyński uległ i polecił Radzie Mediów Narodowych – na pięciu członków PiS ma w niej troje – powołanie nowego zarządu TVP. Posłowie rządzącej partii przekonują, że gdyby do tego nie doszło, telewizji groziłoby bankructwo.

Duda miał właśnie na biurku do podpisania ustawę, która pozwala zasilić spółkę lwią częścią kwoty 1,2 mld zł, którą parlamentarzyści PiS przyznali mediom publicznym jako rekompensatę za ulgi abonamentowe (przed rokiem było to 980 mln zł). I 18 marca prezydent podpis złożył.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej