– Chcemy, żeby podczas spotkania politycy odpowiedzieli na obywatelskie postulaty. Najważniejsze, by wybory europejskie były ostatnimi zarządzanymi z zamkniętych gabinetów partyjnych liderów – mówi jeden z liderów Obywateli RP Paweł Kasprzak. Jego zdaniem jesienne wybory parlamentarne powinny być poprzedzone prawyborami, które wyłonią jedną prodemokratyczną listę.

Według Kasprzaka do tej pory propozycja prawyborów była przez polityków zamiatana pod dywan. – Kilkakrotnie w prywatnych rozmowach ze mną politycy odrzucali ten pomysł, w publicznych wystąpieniach są za to – ogólnikowo – za. Uważamy, że tylko nacisk zorganizowanej opinii publicznej może wymóc jednoznaczne stanowisko partii politycznych w tej sprawie. Inaczej nie będą dla wyborców wiarygodni – tłumaczy.

– Prawybory to szansa na stworzenie lepszych list, dodanie do siebie elektoratów. To, jak dzisiaj powstaje Koalicja Europejska, jest krokiem w dobrą stronę, po raz pierwszy jestem pełen uznania dla Grzegorza Schetyny z powodu tego, jak układa te listy. Powstają one jednak w zaciszu gabinetów – mam nadzieję, że po raz ostatni. W sytuacji, w której wybory są w istocie plebiscytem przeciw populistom, jedynie prawybory mogą zapewnić obywatelom rzeczywiście wolny wybór – tłumaczy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej