Znamy nieoficjalnie nowe szczegóły zeznań austriackiego przedsiębiorcy, który przez ponad rok pracował przy projekcie 190-metrowych bliźniaczych wież. Nie dostał za to wynagrodzenia, które wylicza na 1,3 mln euro.

50 tys. zł w gotówce

STĄD MOŻESZ POBRAĆ PLAKAT ZE "SREBRNYM UKŁADEM KACZYŃSKIEGO"

Podczas przesłuchania w prokuraturze 13 marca Birgfellner opowiedział o „kopercie dla księdza”. Zeznał, że 7 lutego 2018 przywiózł do centrali PiS 50 tys. zł w gotówce. Do wypłacenia tej kwoty miał go nakłonić prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Pieniądze przeznaczone były dla ks. Sawicza, członka Rady Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. Jego rola była wówczas strategiczna – bez zgody całej rady fundacji spółka Srebrna, na której gruncie miały stanąć wieżowce, nie mogłaby wejść w deweloperkę. Po otrzymaniu gotówki ksiądz miał złożyć podpis pod uchwałą rady pozwalającą na rozpoczęcie inwestycji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej