"Sztab do czwartku 28 marca oczekuje od Rządu konkretnych propozycji i terminów ich realizacji. W przeciwnym razie zorganizuje 4 kwietnia manifestacje przed wszystkimi urzędami wojewódzkimi" - czytamy w komunikacie podpisanym przez rzecznika związku Marka Lewandowskiego. 

Stanowisko jest ciągiem dalszym sporu, który wybuchł w grudniu ubiegłego roku. Wtedy to Komisja Krajowa "Solidarności" skierowała pismo do Mateusza Morawieckiego. Związkowcy zwracali uwagę, że w Polsce "pogarsza się sytuacja społeczna i narastają napięcia". Oskarżali PiS, że uchyla się od realizacji obietnic z kampanii wyborczej, m.in. podwyższenia kwoty wolnej od podatku, waloryzacji progów podatkowych czy przyjęcia ustawy o Służbie Ochrony Kolei.

Czego chce "Solidarność?

Związek na swojej stronie wylicza postulaty. Jest ich kilkanaście, a wśród nich m.in.:

* Wzrost wynagrodzeń zatrudnionych w sferze finansów publicznych, proporcjonalnie do wzrostu wynagrodzeń funkcjonariuszy policji, straży pożarnej, więziennictwa, krajowej administracji skarbowej, celników, pielęgniarek i położnych oraz lekarzy rezydentów, przewidzianych na 2019 rok dla pozostałych zatrudnionych w jednostkach finansów publicznych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej