40-letni dziś Abascal założył Vox w 2013 roku na fali sprzeciwu wobec nacjonalistów dążących do oderwania Katalonii od Hiszpanii. Całkowita jedność kraju to jeden z dwóch głównych postulatów hiszpańskiej skrajnej prawicy. Drugim jest sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów. 

Jeszcze w 2015 roku Vox było marginesem. Zmieniło się to w grudniu ubiegłego roku, po wyborach do regionalnego parlamentu Andaluzji, najludniejszej autonomii demokratycznej Hiszpanii. Wbrew wszystkim sondażom na Vox zagłosowało prawie 400 tys. wyborców, co dało im 11 proc. poparcia. W ten sposób po raz pierwszy od upadku wojskowej dyktatury 40 lat temu skrajna prawica weszła do głównego nurtu polityki. 

Wśród swoich inspiracji Vox wymienia Donalda Trumpa, prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, Marine Le Pen, Viktora Orbána czy Matteo Salviniego. Po andaluzyjskim zwycięstwie przedstawiciele partii ogłosili początek rekonkwisty. Podobnie jak Le Pen czy Trump, za główny problem społeczny uznają "wrogich najeźdźców" z krajów muzułmańskich. Żądają zbudowania wokół hiszpańskich enklaw w północnej Afryce – Ceucie i Melilli – „muru nie do zdobycia”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej