We wtorek opinia publiczna miała okazję poznać prokuratora Tomasza Szafrańskiego, który reprezentował przed TSUE racje prokuratora generalnego w sprawie dotyczącej pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego (dotyczyły statusu Izby Dyscyplinarnej oraz Krajowej Rady Sądownictwa). Szafrański złożył wniosek o wyłączenie prezesa Trybunału Koena Leanertsa, bo – jak pisał na Twitterze mec. Michał Wawrykiewicz – zdaniem prokuratora „rok temu dał wykład w polskim NSA”. Z kolei Patryk Wachowiec, ekspert prawny z FOR, podał, że prokurator Szafrański, uzasadniając wniosek o wyłączenie, wskazywał na wywiady z prezesem TSUE w polskiej prasie.

Kim jest Szafrański? To nieprzypadkowa postać i jeden z najbardziej wpływowych prokuratorów na Rakowieckiej (siedziba Prokuratury Krajowej). Od dawna związany ze środowiskiem Zbigniewa Ziobry. Obecnie jest dyrektorem biura prezydialnego w Prokuraturze Krajowej. Ale zanim został prokuratorem, był sędzią. Pracował w Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia. Rozpoznawał tam m.in. sprawę zainicjowaną przez stowarzyszenie Katon, które tworzył Zbigniew Ziobro – chodziło o byłą policjantkę oskarżoną o sprzedawanie informacji do tygodnika „Zły". Policjantka twierdziła, że chodziło o rozprawę ze środowiskiem tygodnika „Nie". Sąd pod przewodnictwem Szafrańskiego skazał ją na karę więzienia w zawieszeniu i zakazał pracy w policji przez trzy lata.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej