Prezydent o strajku mówił podczas spotkania z mieszkańcami Wolsztyna.

- Pytano mnie dzisiaj o nauczycieli. Powiedziałem, że ich sytuacja nie jest łatwa, a oczekiwania, z którymi występują, są uzasadnione. Nauczyciele powinni w Polsce dobrze zarabiać, powinni zarabiać godne pieniądze. Nauczycielom za ich pracę, a właściwie za ich służbę, należy się godne wynagrodzenie - powiedział prezydent Duda. 

Po chwili jednak doprecyzował: - Nie wszystkie żądania da się od razu zrealizować. To musi być pewien proces i my musimy do tego procesu dojść. Mam nadzieję, że w tej sprawie uda się osiągnąć porozumienie tak, by nauczyciele osiągnęli swój cel, a jednocześnie młodzież nie była poszkodowana.

Przekonywał, że jako rodzic bardzo przeżywał egzaminy i maturę swojej córki: - Proszę nauczycieli i przedstawicieli związków nauczycielskich, by tę sytuację uwzględnili. To jest szczególne przeżycie dla dzieci i rodziców. Ale bez wątpienia trzeba usiąść do stołu i rozmawiać. Ja zapewniam państwa, że będę o tym rozmawiał z panem premierem. Wierzę w to, że znajdziemy rozwiązanie. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej