- W Polsce kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku przestępstwa seksualnego, zasadniczo nie są w stanie uzyskać zabiegu aborcji, który jest legalny w ramach polskiego prawa - zauważa dyrektorka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Krystyna Kacpura. - Komitet Ministrów wysłał jasny komunikat do polskich władz, że ta sytuacja musi się zmienić.

W ten sposób odnosi się do stanowiska Komitetu Ministrów Rady Europy, który monitoruje wykonywanie wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W ubiegłym tygodniu komitet zajmował się trzema wyrokami dotyczącymi aborcji, m.in. głośną sprawą Agaty, w której ETPC wypowiedział się jeszcze w 2012 r.

Cztery lata wcześniej 14-letnia wówczas dziewczyna próbowała dokonać legalnej aborcji (ciąża była wynikiem czynu zabronionego), jednak szpitale - zasłaniając się względami etycznymi - odmawiały przeprowadzenia zabiegu, zaś ksiądz i działacze antyaborcyjni próbowali odwieść dziewczynę od decyzji. Nie wiadomo, skąd zarówno oni, jak i dziennikarze w ogóle dowiedzieli się, gdzie dziewczyna przebywa. Do czasu rozpatrzenia sprawy o ograniczenie matce praw rodzicielskich (w wyniku doniesienia, że rzekomo zmuszała córkę do aborcji) Agata została umieszczona w schronisku dla nieletnich.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej