O powodach decyzji szefa dyplomacji poinformował na antenie RMF FM Marcin Zaborski, prowadzący program "Popołudniowa rozmowa".

- Pan minister stwierdził, że nie został uprzedzony, nie ma na ten temat żadnych informacji. Nie jest przygotowany do rozmowy, bo nie wie, co się wydarzyło w Nowej Zelandii i odesłał do swojej rzeczniczki. Tyle mogę powiedzieć - wyjaśnił dziennikarz na antenie RMF FM.

Incydent skomentował również na Twitterze. "Niezwykle krótka wizyta szefa MSZ w studiu RMF. Pan prof. Jacek Czaputowicz odwołał naszą rozmowę tuż przed jej rozpoczęciem. Wytłumaczył, że nie jest do niej przygotowany. Zareagował tak, gdy usłyszał, że jedno z pytań będzie dotyczyło zamachów w Nowej Zelandii" - napisał.

"Niestety, nie mieliśmy więc szansy porozmawiać o dorocznym sejmowym exposé Pana Ministra, obchodach wielu ważnych rocznic, które przed nami oraz o współpracy rządu z opozycją w zakresie polityki zagranicznej" - dodał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej