Pod koniec stycznia pełnomocnicy Geralda Birgfellnera, adwokaci Roman Giertych i Jacek Dubois, złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego. Austriak jest deweloperem i zięciem kuzyna prezesa.

W latach 2017-18 odbył z Jarosławem Kaczyńskim kilka spotkań w sprawie planów budowy w centrum Warszawy dwóch wieżowców przez powiązaną z PiS spółkę Srebrna. Właścicielem spółki jest fundacja Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, prezes PiS jest w niej przewodniczącym rady.

Po kilkunastu miesiącach prac nad projektem Birgfellner usłyszał, że inwestycja jest wstrzymana. Gdy latem 2018 r. biznesmen zorientował się, że może nie dostać pieniędzy za swoją pracę, zaczął nagrywać negocjacje. Nagrania złożył w prokuraturze.

Birgfellner domaga się od Srebrnej 1,3 mln euro - połowa to zwrot kosztów, które już poniósł. Oskarża Kaczyńskiego, że ten "wprowadził go w błąd co do możliwości podejmowania decyzji w imieniu spółki Srebrna oraz co do zamiaru uiszczenia przez Srebrną wynagrodzenia za usługi związane z inwestycją".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej