„Wyborcza” poinformowała, że w propozycjach, które przedstawili polskiej stronie Amerykanie, jest oferta zwiększenia obecności militarnej, ale nie ma decyzji o utworzeniu fortu Trump, co było celem polityków rządu PiS i prezydenta Andrzeja Dudy. Ponadto Pentagon planuje zmniejszenie o 10 proc. puli pieniędzy przeznaczonych na finansowanie obecności amerykańskiej na flance wschodniej NATO. Według amerykańskiego portalu Defence One zastępca sekretarza obrony John Rood przedstawił ofertę polskiemu wiceministrowi obrony Tomaszowi Szatkowskiemu i jeśli zostanie ona zaakceptowana, porozumienie może być podpisane nawet w ciągu pół roku. Szczegóły amerykańskiej propozycji nie zostały ujawnione. Kathlyn Wheelberger, zastępca Rooda, występując przed komisją Izby Reprezentantów stwierdziła tylko, że „oferta jest bardzo poważna”.

Autorka tekstu Katie Bo Williams, powołując się na informacje od uczestnika negocjacji, ocenia, że jest to znacznie mniej niż oczekiwana przez Polaków pełna dywizja pancerna oraz stała baza (obecnie w Polsce przebywa brygada pancerna i batalion NATO łącznie 4,5 tys. żołnierzy USA). Zdaniem amerykańskich analityków polska propozycja, by sfinansować bazę kwotą 2 mld dol., to za mało, a z militarnego punktu widzenia tego rodzaju instalacje byłyby stosunkowo łatwym celem dla przeciwnika.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej