Konferencja Episkopatu Polski ogłosiła: od 1990 roku odnotowano 382 przypadki wykorzystywania małoletnich. Po prezentacji raportu na ten temat głos zabrał abp Stanisław Gądecki. - Nie jest to problem tylko instytucji, ale to problem globalny - podkreślał wielokrotnie. I tłumaczył: - Do tej pory myśmy przyzwyczaili się do tego hasła ukutego ideologicznie, mianowicie „pedofilia w Kościele”. To hasło, dość zręcznie dobrane, miało w sumie z jednej strony wskazać na problem, jaki istnieje, z drugiej zaś poderwać autorytet Kościoła i doprowadzić do tego, żeby zaufanie wiernych do samej hierarchii czy w ogóle do instytucji zostało zniszczone.

Gądecki stawiał pytania o to, jakie były intencje takiej narracji. I podkreślał, że trudno nawet wskazać, "które ośrodki były tym najbardziej zainteresowane".

Walka z pedofilią jak lustracja

Sytuację przyrównywał do lustracji. - Ruszyła z wielkim impetem i miała dotyczyć wszystkich warstw społeczności, w szczególności sektora prawnego, medialnego, uniwersytetów. Skończyło się na tym, że nikt z tych instytucji i pracujących w nich członków nie poddał się dobrowolnie lustracji. Skończyło się na lustracji w Kościele - stwierdził Gądecki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej