Incydent ze skarbówką ujawnił na Twitterze mec. Roman Giertych, jeden z pełnomocników Austriaka. Jak napisał, około południa, podczas przerwy w przesłuchaniu, „trzech mężczyzn z Urzędu Kontroli Skarbowej próbowało uniemożliwić nam wyjście z prokuratury. Zagrodzili nam drogę na korytarzu”.

Giertych: "To zastraszanie"

W rozmowie z "Wyborczą" Giertych mówi, że wszystko wyglądało dosyć groźnie: – Panowie wylegitymowali się i powiedzieli do Geralda Birgfellnera: „Pan pójdzie z nami”.

Pozostało 85% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej