W poniedziałek IPN podważył wyniki własnego śledztwa sprzed 14 lat. W 2005 r. zakończyło się postępowanie w sprawie zbrodni w Zaleszanach z 2 stycznia 1946 r., Puchałach Starych z 31 stycznia i Zaniach z 2 lutego. Za wszystkie odpowiadała 3. Wileńska Brygada Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) dowodzona przez kpt. Romualda Rajsa „Burego”. Łącznie zginęło 79 osób, w tym 30 białoruskich furmanów. Wśród ofiar były kobiety i dzieci.

Śledztwo sprzed 14 lat nadzorował prok. Dariusz Olszewski z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku. Ustalił, że działania „Burego” nosiły znamiona ludobójstwa: akcja pacyfikacji wsi w powiecie Bielsk Podlaski była wymierzona w prawosławnych. Decyzję prokuratora utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Białymstoku. Postanowienie wydał 18 listopada 2005 r.

Teraz IPN informuje, że ustalenia prok. Olszewskiego są „w wielu obszarach wadliwe”. A nawet – że ich część „nie odpowiada stanowi faktycznemu”. Instytut oparł się m.in. na wynikach badań dr. Kazimierza Krajewskiego (IPN Warszawa) oraz mec. Grzegorza Wąsowskiego (fundacja Pamiętamy), którzy w jednym z przywołanych w komunikacie artykułów napisali, że „Bury” nie działał z zamiarem zniszczenia społeczności białoruskiej (prawosławnej) w części lub całości, bo „miał przecież możliwości, by puścić z dymem nie pięć, ale znacznie więcej wiosek białoruskich w powiecie Bielsk Podlaski”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej