Dokumenty sporządziła w grudniu 2017 r. renomowana kancelaria Baker McKenzie, która zajmowała się obsługą prawną przygotowań do budowy wieżowca na działce spółki Srebrna. Są opatrzone klauzulą „prywatne i poufne”.

Inwestycja nabierała wtedy rozpędu i nic nie wskazywało na to, że kilka miesięcy później Kaczyński, który osobiście prowadził negocjacje z Birgfellnerem w centrali na Nowogrodzkiej, zamrozi projekt, a Srebrna nie zapłaci Austriakowi za pracę.

Papiery były w języku angielskim, ale dla prezesa PiS zostały przetłumaczone. „Wyborcza” ma ich kopie (reprodukujemy poniżej pierwszą stronę całości).

Model biznesowy opiera się na dwóch spółkach powołanych do inwestycji. Obie nazywają się Nuneaton (jedna z o.o., druga komandytowa) i obie mają minimalny kapitał. Srebrna – właściciel wartej miliony działki – wnosi symboliczny wkład do spółki komandytowej, prawdopodobnie 5 tys. zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej