– Poinformowałem nowych sędziów, że będą mieć posiedzenia wyznaczone dopiero po 19 marca z uwagi na – jak to ująłem – interes wymiaru sprawiedliwości. Tego dnia Trybunał Sprawiedliwości rozpatrzy pytania prejudycjalne SN – mówi sędzia Zawistowski, który kieruje Izbą Cywilną.

W marcu minie pięć miesięcy, odkąd Andrzej Duda powołał do niej siedem nowych osób po konkursie, który środowisko sędziowskie uważa za nieważny. Prezydent ogłosił konkurs obwieszczeniem, pod którym nie było wymaganej w konstytucji kontrasygnaty premiera. Przeprowadziła go nowa Krajowa Rada Sądownictwa obsadzona wbrew ustawie zasadniczej przez Sejm i z przerwaniem konstytucyjnej kadencji poprzednich członków Rady.

„Wadliwość postępowań nominacyjnych skutkuje prawną nieważnością aktów powołania sędziów SN” – napisali w opinii prawnej z lutego br. konstytucjonaliści, prof. UJ Monika Florczak-Wątor i prof. UMCS Sławomir Patyra.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej