Wątek faktury na 3 tys. zł był jednym z tematów piątkowego przesłuchania biznesmena Geralda Birgfellnera, z którym Kaczyński przez 14 miesięcy omawiał budowę wieżowca na działce spółki Srebrna. To klejnot w koronie majątku związanego ze środowiskiem PiS. Właścicielem Srebrnej jest Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, a Jarosław Kaczyński przewodniczy radzie tej fundacji.

Austriak przekazał prokuraturze treść maila z Kancelarii Adwokackiej Ireny Sobczak. 29 stycznia, po publikacji przez „Wyborczą” pierwszej części taśm Kaczyńskiego, Sobczak napisała: „Szanowny Panie Birgfellner, z powodu ekstraordynaryjnej sytuacji przesyłam panu w załączeniu korektę faktury, ostatecznie wystawię fakturę na spółkę Srebrna za analizę prawną podziału nieruchomości. Poza tym muszę przyznać, że taśmy mnie zaskoczyły”.

Sobczak na co dzień prowadzi kancelarię prawną w Warszawie, jej nazwisko pada podczas jednej z rozmów biznesowych Kaczyńskiego i Birgfellnera. Odbyła się ona w końcu lipca 2018 r. w partyjnej centrali PiS przy Nowogrodzkiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej