Szczerski podzielił się swoją myślą podczas "Śniadania w Trójce" na antenie trzeciego programu Polskiego Radia. Gośćmi programu byli też: wicemarszałek Senatu Adam Bielan, europoseł PiS Ryszard Czarnecki, poseł Nowoczesnej Adam Szłapka, poseł Kukiz'15 Grzegorz Długi oraz Rafał Grupiński z PO. Rozmawiali m.in. o proteście nauczycieli, którzy walczą o podwyżki.

Czy do protestu dojdzie, zdecydują sami nauczyciele w strajkowym referendum, którego termin najprawdopodobniej poznamy w poniedziałek po zebraniu Związku Nauczycielstwa Polskiego. Niemniej sprawa już teraz budzi emocje.

Czuć je było także w radiowym studiu. Pomysł protestu nie przypadł do gustu zwłaszcza politykom PiS i Kukiz'15. Ich zdaniem jeśli dojdzie do strajku, to zostanie on "upolityczniony".

- Nawet jeśli związki zawodowe by chciały zrobić z tego protest wyłącznie społeczny, on będzie protestem politycznym. Uważam, że każdy świadomy uczestnik życia publicznego, a przecież pan Broniarz i ZNP nim jest, musi wiedzieć o tym, że to będzie protest natychmiast wykorzystany w kampanii wyborczej, protest polityczny i cała próba tego, żeby domagać się praw nauczycieli, po prostu pójdzie z dymem - powiedział Szczerski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej