O sprawie poinformowała Polska Agencja Prasowa, cytując obszernie wypowiedź rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasza Łapczyńskiego. Według niego prokurator próbował "ustalić z pełnomocnikiem zawiadamiającego Geralda Birgfellnera, adwokatem Romanem Giertychem, dogodny dla biznesmena termin przesłuchania", jednak "próby te nie przyniosły rezultatu".

Według Łapczyńskiego Giertych nie odbierał telefonu od prokuratora w dniu, w którym umówił się na rozmowę, ani w późniejszych terminach.

Pozostało 82% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej