ANITA KARWOWSKA: Szacuje się, że nawet u 20 proc. młodych osób przed ukończeniem 18 lat wystąpią zaburzenia depresyjne, a już co trzeci nastolatek może mieć objawy tej choroby. Dlaczego choroba dotyka coraz więcej nastolatków?

DR BARBARA ARSKA-KARYŁOWSKA, PSYCHOLOG I PSYCHOTERAPEUTA DZIECI I MŁODZIEŻY, UNIWERSYTET SWPS: Depresja to choroba spowodowana uwarunkowaniami genetycznymi i środowiskowymi. Jest taka teoria młodzieńczej depresji, która szczególnie do mnie przemawia, a związana jest z odrzuceniem przez rówieśników. W okresie dojrzewania grupa rówieśnicza ma ogromne znaczenie. Podczas terapii młodej osoby często okazuje się, że w przypadkach, gdy jest to ktoś bardzo wycofany, lękowy, problemem okazuje się brak przyjaciół i poczucie izolacji. Nie dostaje od kolegów informacji zwrotnych na temat swojego zachowania, nie słyszy pochwał, a czasem przeciwnie – jest wyszydzany, prześladowany. Obwinia się za tę sytuację i nie ma pojęcia, jak sobie pomóc.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej