– Dopóki nie będzie rozpoznany wniosek o wyłączenie prowadzącej sprawę prokurator, przesłuchanie naszego klienta po prostu nie może być kontynuowane – mówi „Wyborczej” mecenas Roman Giertych, jeden z pełnomocników Austriaka.

Birgfellner twierdzi, że został celowo oszukany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, bo mimo zapewnień nie dostał ani grosza za 14 miesięcy pracy nad przygotowaniem budowy 190-metrowego wieżowca na działce spółki Srebrna, perły w koronie majątku związanego ze środowiskiem PiS.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej