– Dopóki nie będzie rozpoznany wniosek o wyłączenie prowadzącej sprawę prokurator, przesłuchanie naszego klienta po prostu nie może być kontynuowane – mówi „Wyborczej” mecenas Roman Giertych, jeden z pełnomocników Austriaka.

Birgfellner twierdzi, że został celowo oszukany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, bo mimo zapewnień nie dostał ani grosza za 14 miesięcy pracy nad przygotowaniem budowy 190-metrowego wieżowca na działce spółki Srebrna, perły w koronie majątku związanego ze środowiskiem PiS. Negocjacje z Austriakiem prowadził osobiście Kaczyński.

Birgfellner oskarża Kaczyńskiego o oszustwo

25 stycznia Birgfellner złożył doniesienie do prokuratury. Był już przesłuchiwany dwa razy – 11 i 13 lutego – a teraz dostał wezwanie na 21 i 22 lutego. Zdaniem prawników biznesmena przed przesłuchaniem musi być odpowiedź na ich wniosek. Austriak deklaruje, że stawi się w prokuraturze 28 lutego i 1 marca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej