Chodzi o spot, który PiS wypuścił tuż przed wyborami samorządowymi. Zestawiono w nim wypowiedź Grzegorza Schetyny dotyczącą likwidacji urzędów wojewodów z podpisaną przez 12 prezydentów polskich miast deklaracją o współdziałaniu w dziedzinie migracji. Mimo że była w niej mowa o „odpowiedzialnym i bezpiecznym zarządzaniu migracjami”, z połączenia tych dwóch faktów wyszła PiS wizja przyszłości, przed którą należy bronić Polaków. 

- Mija rok, od kiedy Platforma Obywatelska zlikwidowała urzędy wojewódzkie - mówiła prezenterka telewizyjna w utrzymanym w konwencji specjalnego programu informacyjnego spocie.

A na ekranie widzieliśmy tłum uchodźców czekających przy przejściu granicznym, przechodniów spychanych ze schodów, rozróby na ulicach. Na pasku napis: „Kryzys uchodźczy”, i pytanie: „Czy tak będzie wyglądała Polska w 2020 r.?”. Lektor relacjonował: „W ramach przydziału pojawiły się enklawy muzułmańskich uchodźców”, „dziś mieszkańcy boją się wychodzić po zmroku na ulicę”, „napady na tle seksualnym, akty agresji stały się codziennością mieszkańców”. Słyszeliśmy jeszcze o „55. ofierze ataku”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej