Koalicja Europejska to twór wymyślony przez Platformę Obywatelską. Popiera go dziesięcioro byłych premierów i ministrów spraw zagranicznych - zarówno tych z PO, jak i niezwiązanych z partią, m.in.: Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Belka, Jerzy Buzek, Ewa Kopacz czy Kazimierz Marcinkiewicz. 

Na początku lutego zaapelowali oni do środowisk opozycyjnych, by zdecydowały się na jedną, wielką, wspólną koalicję w wyborach do Parlamentu Europejskiego. 

W sobotę pozytywnie na apel odpowiedział Sojusz Lewicy Demokratycznej. Podczas konwencji statutowej za akcesem do KE opowiedziało się 111 delegatów, 3 było przeciw. Dziś podobną decyzję podjęli Zieloni. 

Na apel zareagowała też Partia Razem, która nie zamierza wchodzić do koalicji z Grzegorzem Schetyną. Ogłosił to w liście do "ludzi lewicy" Adrian Zandberg. 

"Możemy się różnić, różnie myśleć o przeszłości - ale dziś stawką jest to, czy w Polsce będzie lewica. Pójście pod but Schetyny czy rozpłynięcie się wśród liberałów to nie jest żadne rozwiązanie. To kapitulacja" - napisał Zandberg. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej