Na Stadionie Narodowym w Warszawie rozpoczął się drugi dzień konferencji poświęconej sprawom pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Obrady otworzyły krótkie wystąpienia ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza i amerykańskiego sekretarza stanu Mike'a Pompeo.

Min. Czaputowicz wśród głównych zagadnień, które mają być dyskutowane, wymienił konflikt bliskowschodni, konflikty w Syrii i Jemenie, problemy humanitarne w regionie, proliferację broni masowego rażenia, terroryzm, zagrożenia hybrydowe.

Szef polskiej dyplomacji podkreślał, że Polska jest od dawna obecna w regionie i działa na rzecz stabilizacji Bliskiego Wschodu. Mówił o potrzebie stworzenia mechanizmu, który miałby stały charakter i umożliwiłby stronom dialog na temat pokoju.

- Chcielibyśmy, żeby ta konferencja zainicjowała proces, możemy go nazwać "procesem warszawskim", pogłębionej dyskusji na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie i sposobu, w jaki należałoby postępować, by rozwiązać te problemy - mówił Czaputowicz. W swoim wystąpieniu nawiązał także do historycznej wizyty papieża Franciszka w Zatoce Perskiej w ubiegłym tygodniu, podkreślając, że dzisiejszym rozmowom przyświeca ten sam „duch optymizmu”.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej