Po godz. 14 z dziennikarzami spotkał się minister środowiska Henryk Kowalczyk. Poinformował, że przyjął dymisję Kujdy. Na posiedzeniu rady NFOŚiGW zapadła decyzja o wszczęciu procedury konkursowej, by powołać nowego prezesa. 

- Doceniam ogromne zasługi pana prezesa Kazimierza Kujdy, jeśli chodzi o merytoryczne prowadzenie Funduszu, o wykorzystanie środków europejskich - powiedział Kowalczyk. - Warte podkreślenia jest to, że w naszym obozie politycznym, gdy pojawiają się wątpliwości, osoby, których dotyczą, potrafią taką decyzję podjąć. 

- Jest czas na autolustrację, ale to będzie trwało. Stąd decyzja pana prezesa o złożeniu rezygnacji. Ja to przyjąłem i szanuję - dodał Kowalczyk. 

O dymisji Kujdy już w poniedziałek napisał portal Gazeta.pl, a we wtorek potwierdziło to RMF FM. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek mówiła rano: - Gdyby się oddał do dyspozycji, nie byłoby to zaskoczeniem dla nikogo. Pytanie, czy powinien to zrobić. Jest problemem dla naszego środowiska, więc wydaje mi się, że tak. Powinien podać się do dymisji i ta dymisja powinna zostać przyjęta.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej