– Mam wątpliwość, czy nie będzie prób nacisku w tej sprawie, żeby zwyciężyła nie prawda materialna, a jakiś interes partyjny – mówił rano w TOK FM mecenas Jacek Dubois, pełnomocnik Birgfellnera.

Dwa tygodnie temu biznesmen złożył doniesienie do prokuratury. Austriak od maja 2018 r. negocjował z Kaczyńskim projekt budowy dwuwieżowego drapacza chmur na działce należącej do związanej z PiS spółki Srebrna. Właścicielem spółki jest fundacja Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, prezes PiS jest w niej przewodniczącym rady. Po kilkunastu miesiącach prac nad projektem Birgfellner usłyszał, że inwestycja jest wstrzymana.

Gdy latem 2018 r. biznesmen zorientował się, że może nie dostać pieniędzy za swoją pracę, zaczął nagrywać negocjacje. Zdesperowany poszedł do prawników, a „Wyborcza” opublikowała rozmowy, które latem 2018 r. Birgfellner prowadził z Kaczyńskim oraz z Kazimierzem Kujdą, byłym szefem Srebrnej, obecnie prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej