Białostoccy prokuratorzy zebrali dowody fałszowania podpisów na listach poparcia Młodzieży Wszechpolskiej w wyborach samorządowych w 2014 r. (grożą za to 3 lata więzienia). Szefem organizacji był wtedy Adam Andruszkiewicz – od grudnia 2018 r. wiceminister cyfryzacji w rządzie PiS.

Maciej Duda i Łukasz Ruciński, reporterzy „Superwizjera” TVN, wykryli, że prokuratorzy białostockiej okręgówki zamierzali postawić wiceministrowi zarzut kierowania procederem. Andruszkiewicza obciążały dowody zebrane w śledztwie. Paweł P., któremu już postawiono zarzuty w tej sprawie, wskazywał podczas wyjaśnień na rolę Andruszkiewicza:

„Nie było nas tam dużo, może 5-6 osób. (...) Dowodzili tam Adam Andruszkiewicz i Wojciech N. [też ma zarzuty]. Oni się kumplowali blisko. Na ekranach monitorów były zeskanowane listy z danymi osób (...). Adam Andruszkiewicz i Wojciech N. mówili obecnym, że mają przepisywać dane osób z monitorów do pustych arkuszy list poparcia w wyborach samorządowych. (...) te listy były absolutnie puste. (...) Andruszkiewicz i Wojciech N. też to robili. Robili to wszyscy. Trwało to parę godzin”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej