Patryk Jaki złożył zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o możliwości popełnienia przez Roberta Nowaczyka przestępstwa składania fałszywych zeznań, za co grozi kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat. Jaki to wiceminister sprawiedliwości, ale i przewodniczący komisji weryfikacyjnej zajmującej się aferą reprywatyzacyjną.

Tydzień temu zeznawał przed nią Nowaczyk. Adwokat nie chciał mówić o sprawach objętych postępowaniem karnym (sam jest jednym z podejrzanych w aferze reprywatyzacyjnej). Z chęcią opowiadał za to o Jakubie R. - oskarżonym o przyjmowanie łapówek byłym wicedyrektorze Biura Gospodarki Nieruchomościami w ratuszu.

Przed komisją Jakiego o związkach służb z reprywatyzacją

- Jak odszedł z urzędu, to zaczął współpracować z CBA. I wtedy zaczął się spotykać ze mną. Po pierwsze, żebym pomógł mu zacząć szukać haków - stwierdził Nowaczyk. Na kogo? Między innymi na Hannę Gronkiewicz-Waltz. Podczas następnego spotkania prawnik miał usłyszeć, że „jakby oddał 30 proc. z reprywatyzacji, to CBA będzie miało nad nim pieczę i będzie go ochraniać”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej