W opublikowanej przez „Wyborczą” rozmowie Kaczyńskiego z kontrahentem prezes PiS nie mówi o spółce Srebrna inaczej niż w pierwszej osobie liczby mnogiej. Ludwik XIV mówił, że państwo to on, Kaczyński – że Srebrna to my, że Srebrna to PiS.

Co w tym zdrożnego? Czy partia nie może kierować komercyjną spółką działającą na rynku deweloperskim? Szkopuł w tym, że nie może. Zabrania jej tego art. 24 ustawy o partiach politycznych zakazujący działalności gospodarczej. Tekst opublikowany przez „Wyborczą” pokazuje więc czarno na białym polityka, który z premedytacją łamie obowiązujące w Polsce przepisy.

Więcej, nie są to takie sobie paragrafy, reguły stworzone ot tak, ponieważ posłowie nie mieli lepszego zajęcia, tylko kluczowe zapisy dla ochrony demokratycznego państwa przed korupcjogenną działalnością na styku polityki i biznesu. Ich łamanie na końcu drogi tworzy z demokracji system oligarchiczny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej