Reportaż wyemitowano w sobotę w programie "Superwizjer". Zabijanie chorych krów, które w slangu hodowców nazywa się "leżakami" (nie mogą same się poruszać), to zdaniem stacji bardzo opłacalny biznes. Zgodnie z prawem do ubojni można zawieźć i uśmiercić wyłącznie zwierzęta zdrowe. "Każdy kilogram wołowego mięsa zakład sprzedaje w hurcie za dziewięć złotych. Za średniej wagi zdrową krowę musi jednak zapłacić hodowcy około 2500 złotych, za krowę leżącą zaledwie 400-500 złotych. podają dziennikarze

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej